Kopanie kryptowalut – czy wciąż się to opłaca?

cryptocurrency, bitcoin, crypto, coin, money, 3d render, bitcoin, bitcoin, bitcoin, bitcoin, bitcoin

Tak, ale pod warunkiem specjalizacji i skalowania działalności. Opłacalność kopania kryptowalut w 2024 roku nie jest już kwestią uruchomienia komputera w domu. Dzisiejsze realia to przemysł zdominowany przez farmy wykorzystujące specjalistyczny sprzęt ASIC i szukające taniej energii. Dla większości pojedynczych osób bez dostępu do energii poniżej 0.05-0.06 zł/kWh, bezpośredni zakup krypto na giełdzie jest bardziej racjonalną inwestycją.

Kluczowym czynnikiem decydującym o zyskach jest koszt energii elektrycznej. To właśnie rachunek za prąd stanowi nawet 70-80% wszystkich wydatków operacyjnych. Wydajny algorytm kopania nie ma znaczenia, jeśli cena energii jest zbyt wysoka. Rentowność twojej operacji zależy od prostego równania: wartość wykopanej monety minus koszt energii zużytej przez twój sprzęt.

W 2024 roku na rynek wpływ ma również aktualna halving Bitcoina. To wydarzenie, mające miejsce mniej więcej co cztery lata, zmniejsza o połowę nagrodę dla górników. Skutkuje to natychmiastowym spadkiem przychodów, co zmusza mniej wydajnych graczy do wyłączenia maszyn. W dzisiejszych czasach przetrwanie wymaga nieustannej analizy opłacalności i gotowości do szybkiej zmiany kopanego algorytmu lub nawet sprzedaży sprzętu, zanim jego wartość gwałtownie spadnie.

Analiza kosztów energii

Tak, opłacalność kopania kryptowalut w 2024 roku wciąż istnieje, ale jest ściśle uzależniona od kosztu energii elektrycznej. To właśnie cena prądu, a nie cena kryptowalut, jest głównym wyznacznikiem rentowności. Dla profesjonalnych operacji koszt energii powinien stanowić nie więcej niż 60-70% przychodów z wydobywania bitcoin. Przy obecnych cenach energii w Polsce, często przekraczających 0.45 zł/kWh, samodzielne kopanie w domu stało się działalnością deficytową.

Kalkulacja zysku: Algorytm a zużycie energii

Rentowność kopania zależy od algorytmu konsensusu. Wydobywanie Bitcoin (SHA-256) wymaga dziś specjalistycznego, energochłonnego sprzętu ASIC o mocy powyżej 100 TH/s, co generuje koszty energii na poziomie kilku tysięcy złotych miesięcznie. Z kolei kopanie kryptowalut opartych na algorytmie Proof-of-Stake, jak Ethereum, nie wymaga inwestycji w kosztowny sprzęt, a jedynie w posiadanie monet, co radykalnie obniża koszty operacyjne. Aktualna opłacalność w tych czasach to kwestia lokalizacji: farmy w krajach z tanią energią (np. 0.05 zł/kWh) wciąż generują zysk, podczas gdy górnicy w Europie Zachodniej muszą szukać niestandardowych rozwiązań.

Strategie po halvingu: Jak obniżyć koszt?

Po ostatnim halvingu, nagroda za blok Bitcoina spadła, dlatego aby utrzymać zysk, konieczna jest rekompensata poprzez wyższy kurs krypto lub niższe rachunki za prąd. Konkretne działania to: negocjacja taryfy energetycznej dla firmy, wykorzystanie nadwyżek energii z OZE (fotowoltaika) lub ciepła odpadowego z koparek do ogrzewania pomieszczeń. Czy to się jeszcze opłaca? Dla inwestorów instytucjonalnych z dostępem do taniego kapitału i energii – tak. Dla Kowalskiego, który kupił koparkę – zysk jest wysoce niepewny i zależy od przyszłych notowań kryptowalut. Decyzja o kopaniu powinna być poprzedzona symulacją z użyciem kalkulatorów rentowności, które na bieżąco porównują przychody z wydobycia z kosztami energii i amortyzacją sprzętu.

Wybór sprzętu do kopania

W dzisiejszych czasach kluczową decyzją jest wybór między ASIC a kartami GPU. Dla Bitcoina i monet opartych na algorytmie SHA-256 jedynym opłacalnym wyborem są koparki ASIC, takie jak Bitmain Antminer S21 lub Whatsminer M60, oferujące wydajność powyżej 200 TH/s przy mocy poniżej 20 W/TH. Dla altcoinów odpornych na ASIC, np. Ethereum Classic lub Ravencoin, stosuje się układy GPU. Tutaj dominują karty NVIDIA GeForce RTX 4090 i AMD Radeon RX 7900 XTX, których rentowność zależy od ceny energii poniżej 0.12 zł/kWh.

Opłacalność sprzętu należy obliczać z uwzględnieniem nadchodzącego halvingu. To wydarzenie, które zmniejszy nagrodę za wydobycie Bitcoina o połowę, sprawi, że przestarzałe modele ASIC staną się nierentowne niemal z dnia na dzień. Inwestycja w najnowszy, najbardziej energooszczędny sprzęt to zabezpieczenie przed tym ryzykiem. Koszt zakupu musi zostać zwrócony przed halvingiem, co w obecnych warunkach oznacza okres 12-18 miesięcy dla urządzeń najnowszej generacji.

Wydobywanie kryptowalut w 2024 roku to wyścig z czasem i konkurencją. Czy jeszcze się opłaca? Tak, ale tylko dla podmiotów dysponujących tanim źródłem energii i kapitałem na ciągłe modernizacje parku maszynowego. Zysk z kopania jest bezpośrednio powiązany z kosztem energii, a każda zmiana jej ceny lub kursu krypto może odwrócić równanie rentowności. Dlatego wybór sprzętu to decyzja inwestycyjna, a nie technologiczna.

Rentowność popularnych kryptowalut

Tak, ale tylko dla wybranych monet i przy specjalistycznym sprzęcie. Aktualna rentowność kopania w 2024 roku jest bezpośrednią funkcją ceny kryptowaluty, kosztu energii oraz konkurencji w sieci. Podstawą analizy jest algorytm konsensusu: dla Bitcoina (SHA-256) potrzebne są drogie ASIC-i, podczas gdy dla Ethereum Classic (Ethash) wciąż można używać kart GPU, choć zyski są marginalne.

Kluczowym wydarzeniem kształtującym opłacalność jest halving. To mechanizm, który co cztery lata redukuje nagrodę za wydobyty blok o połowę, bezpośrednio ściskając marże kopania. Ostatni halving Bitcoina sprawił, że mniej wydajne maszyny stały się natychmiast nierentowne. Dlatego czy opłaca się kopać Bitcoin? Tylko z najnowszymi modelami ASIC (np. Antminer S21) przy taniej energii poniżej 0.07 USD/kWh.

Alternatywę stanowią mniejsze kryptowaluty. Koncentracja na kopania monet takich jak Kaspa (kHeavyHash) czy Nexa (SHA-512) może dać wyższy zysk krótkoterminowy, zanim duże firmy wydobywcze zdominują ich sieci. Jednak ryzyko jest wyższe ze względu na mniejszą płynność i zmienność cen. Wydobywanie w czasach dzisiejszych to nie tyle pasywny dochód, co strategiczna gra na oczekiwaniach wzrostu wartości danej monety.

Ostatecznie, opłacalność w dzisiejszych czasach zależy od zdolności do minimalizacji kosztów operacyjnych i dostępu do kapitału na regularne uaktualnianie sprzętutu. Dla większości osób indywidualnych bez dostępu do taniej energii, lokowanie kapitału bezpośrednio w kryptowaluty może być bardziej opłacalne niż inwestycja w infrastrukturę do ich wydobywanie.

Przez Aleksander

Blog o kryptowalutach prowadzi Aleksander, doświadczony analityk rynku i entuzjasta technologii blockchain. Dzieli się on wiedzą na temat inwestycji, nowinek sektora oraz przyszłości cyfrowej gospodarki.